sobota, 2 czerwca 2012

"Przyjaciele" , "Cztery pory roku"

Sobotnie popołudnie ... Nie lubię tego momentu , kiedy robi się wszystko , żeby zająć jakoś czas . Co można w tych momentach zrobić ?
Daję następne dwa wiersze mojego wykonania . Myślę , że jeszcze dzisiaj wstawię jeden .. :)

"Przyjaciele"

Kiedy smutno Ci i źle,
Pomyśl sobie o tym że ,
Przyjaciół wielu masz ,
Każdy tu jest jednym z nas .
Więc krzycz na głos :
"Chodźcie do mnie !
Będzie fajnie obiecuję , 
Uroczyście też ślubuję "
Zawsze fajnie będzie gdy ,
Przyjaciół słychać krzyk .
Więc wy również krzyczcie tak ,
Tak jak dzisiaj ja !


"Cztery pory roku"

Rok - jak piękny kwiat ,
Cztery pory roku ma .
Najpierw wiosna ,
Wszystko kwitnie ,
Owoce , kwiatki ,
Na drzewach liście .
Później lato ,
Słońce grzeje ,
Deszcz gdzieniegdzie tu poleje .
Jesień - wszędzie liście  ,
Wszędzie liście ,
Coraz chłodniej jest już wszędzie .
Zima - koniec roku zaraz będzie ,
Biały świat jest i śnieg sypie .
I tak w kółko pory roku ,
Obiegają cały świat wokół ,
Później wiosna , lato, zima ,
No i znowu się zaczyna .

czwartek, 24 maja 2012

"Nuda" , "***"

Po średnio długiej przerwie wracam z dwoma nowymi wierszami . Jeden świeżo napisany (***), a drugi może troszkę później :-) Poczytajcie na Dobranoc ... ;-D 

"Nuda"
  Kiedy lekcje odrobiłam , Książkę całą przeczytałam ,
Pokój cały wysprzątałam ,
 I na jutro nauczyłam , 
Myślę sobie " Co tu robić ? "
Zajęcia nie mogę znaleźć .
 Nuda , Nuda , Nuda .
 Muszę szybko coś wymyślić ,
Bo przetrwać mi się nie uda ! 

 "***"

Nie niszcz drzew !
Bo bez nich żyć byś nie mógł ,
 Każdy wie , że masz gniew ,
Zrywać gałęzi nie można też ,
Bo życie masz dzięki drzew . 


 
  

wtorek, 15 maja 2012

Mama

   Wiersz ten napisałam na Dzień Matki , który odbędzie się 26 maja . Krótki , ale według większości osób Ładny prezentuję wam dzisiaj . 


Moja Mama jest taka , że gdy zrobię coś złego , 
To nie zacznie się draka , 
Tylko powie , że tak niewolno , 
Przytuli i mówi coś miłego .

Moja Mama nie zawsze ma czas , 
Aby pobawić się ze mną , 
Ale zawsze znajduje chwile i mówi :
                                        "Kocham Was" 

poniedziałek, 14 maja 2012

*** , "Niebiańscy i piekielni"

       Na pierwszy ogień idą dwa wiersze , które wysłałam w ubiegłym roku na konkurs . Wygrał tylko jeden , bez tytułu . Przedstawię wam obydwa .

                                            Niebiańscy i piekielni

Przechodząc przez ulicę mijamy ludzi
Ludzi których lubimy, szanujemy
Lub tych których wcale nie znamy
Czy wiemy jacy są wewnątrz?
Jedni mają piekło w sercu
Drudzy niebo w duszy
Inni lód którego nikt nie skruszy

Piekło – krzyk, nienawiść, złość
Niebo – uśmiech, miłość, radość

Człowiek piekła ma grymas na twarzy
I jedyne na co się odważy
To potępiać wszystko i wszystkich
Człowiek nieba zawsze się uśmiecha
Ma w sercu kolorowe motyle
I wie że w życiu cenne są każde chwile

Piekło – czerń, ciemność, woń upływającego czasu
Niebo – błękit, kolorowa tęcza, zapach lasu

Ludzie! Odrzućcie piekło! Bierzcie niebo!
Nie bójcie się tego
Poczujcie pozytywne wibracje
Negatywne reakcje zamieńcie w szczęście
Nie zgubicie się w codziennym pędzie

Piekielni – destruktywni, niszczycielscy w obyciu
Niebiańscy – konstruktywni, istniejący w szarym życiu


***
Siedzę z tobą przy stole
Przy ciepłym, pachnącym rosole.
Babcia buja się w fotelu.
Dziadek pyka fajeczkę.
Mama czyta dzieciom bajeczkę.
To szczęście, którego nie zamienię
Na „skarby” tego świata:
pieniądze, władzę, korporacje,
samochody, etaty, biurokracje.
Gdy patrzę na ogień w kominku
i wsłuchuję się w ciszę.
Doceniam, co mam w życiu.
Dzwoneczki w głowie słyszę.
Grają melodię spełniających się marzeń
i dostarczają pozytywnych wrażeń.

Wierszokletka czy poetka ?

      Na pierwsze strony tego bloga nie chcę pisać historii nie wiadomo jak długich . Chciałabym napisać jedynie o tym , co chcę na nim zamieścić .
      Myślę , że pozwoliłam sobie bez autokrytyki zostać wierszokletką , zapisując w paru słowach chwile , uczucie , emocje , porządkując swoje wewnętrzne ja .